~*Zayn Pov*~
Czekałem na kumpla aż wróci, i będziemy mogli jechać dalej. rozglądałem się dookoła aby sprawdzić czy przypadkiem nie wraca z innej strony. Aż nagle napotkałem piękne niebieskie oczy które wpatrywały się we mnie albo mi się wydawało była taka bezbronna, gdy zauważyła że złapałem ją jak wpatruje się we mnie, speszyła się i popatrzyła się w bok. Szła przed siebie nie patrząc w prost ale ja wszystko widziałem, ktoś przypadkowo wystawił nogę i ta piękność za chwile miała upaść za zimną posadzkę. Nie myśląc skierowałem się w jej kierunku, gdy była już kilka centymetrów od ziemi, złapałem ją w moje objęcia i powiedziałem
-Już dobrze księżniczko możesz otworzyć oczy
Ona delikatnie je otworzyła i popatrzyła na moją twarz i od razu odpowiedziała.
-Zostaw mnie zboczeńcu, odstaw mnie na podłogę
Postawiłem ją i przedstawiłem się.
- Ja jestem Zayn
-Ummm tak spoko to nara- odpowiedziała
~*Jess Pov*~
Miałam już iść kiedy poczułam silny uścisk na nadgarstku. Zayn bo chyba tak miał na imię odwrócił mnie tak abym patrzyła na niego.
-Czego chcesz ?!!!-warknęłam
-Może tak grzeczniej ja cię uratowałem przed tym abyś sobie nie obiła tych czterech liter a ty nawet nie podziękowałaś ja Ci się przedstawiłem a ty się nie przedstawiłaś - odpowiedział
-Ummm no tak Dzięki a z tym drugim musisz poczekać
-No słońce powiedz jak masz na imię
- W twoich snach- odpowiedziałam, wyrwałam rękę z uścisku i wyszła. Do cholery co ten pedał chciał ode mnie? Powrót do domu nie zajął mi długo, już byłam pod drzwiami gdy usłyszałam krzyki. O co chodzi?- pomyślałam i czym prędzej otworzyłam drzwi, zobaczyłam ojca jak krzyczy na matkę.Podbiegłam czym prędzej do nich ojciec już miał zamachnąć się na matkę, a o ona zamknęła oczy jakby to miało jej pomóc mniej odczuwać ból stanęłam między nimi tak abym to ja oberwała, moja rodzicielka dość się już nacierpiała. Cios , za ciosem lądował na mojej twarzy mama zapłakana stała i patrzyła na cała sytuacje. Gdy ojciec miał dość odsunął się i wyszedł tak jakby nigdy nic się tu nie stało. Podeszłam do niej i ją przytuliłam ją dodając jej otuchy. Pobiegłam na górę do łazienki, gdy była już w pomieszczeniu wyjęłam apteczkę, przemyłam rany następnie przykleiłam plastry. Poszłam do pokoju, odpaliłam kompa i przeglądałam różne strony. Aż tu nagle natrafiłam na stronę gdzie zostają ogłoszone miejsca, daty i godziny nielegalnych wyścigów motocyklowych jeden z nich jest własnie dziś na obrzeżach Londynu . Kiedyś często chodziłam oglądać wyścigi ponieważ brał w nich udział mój kochany braciszek, wtedy każdy znał mnie i jego a później tego feralnego dnia zdarzył się wypadek jak spieszył się na wyścig na który już nigdy nie dojechał. Tam właśnie poznałam mojego pierwszego chłopaka Nathana mam nadzieje że dziś tam go spotkam muszę z nim pogadać. Ubrałam na siebie krótkie spodenki bluzeczke odsłaniającą brzuch z 5seconds of summer i krótkie spodenki do tego wysokie niebieskie szpilki. Pomalowałam oczy następnie usta czerwoną szminką. Wzięłam miętowy portfel w którym nosze mój telefon i pieniądze zarzuciłam jeszcze skórzaną kurtkę.
Zeszłam na dół mówiąc;
-Mamo wychodzę nie czekaj na mnie.- mama zmierzyła mnie wzrokiem i powiedział
-Czy ty nie ubrałaś się wyzywająco?
Kurcze co tu powiedzieć, nie mogę się przebrać bo tam gdzie idę grzecznych dziewczynek nie wpuszczają- pomyślałam
-Yyyy idziemy do klubu
-Aha baw się dobrze.- po tych słowach wyszłam. Droga nie sprawiała mi kłopotu więc szybko znalazłam się na miejscu. Szybko przeleciałam wszystkich wzrokiem, dużo nowych twarzy ale jak widać Nathan nie odpuścił i jest tu. Podeszłam do niego.
-Umm przepraszam -powiedziałam
-Jess to ty ale się zmieniłaś - odparł chłopak
- Ty też się zmieniłeś-odpowiedziałam
-Mam nadzieje że na lepsze- mówiąc to ruszył śmiesznie brwiami po czym zaczął kontynuować- co cie tu sprowadza?
-No właśnie chce z tobą pogadać
-No to co po wyścigu zabieram cię do siebie i pogadamy
-No ok dzięki- miałam już iść kiedy mi się coś przypomniało- a i Nathan powodzenia- dałam mu buziaka w policzek i poszłam do tego całego organizatora pogadać i w ogóle powspominać stare czasy.Rozmowa szła w najlepsze dużo dowiedziałam się o tym co zmieniło się przez ten czas i o tych nowicjuszach , naszą rozmowę pisk dziewczyn które zebrały się w okół wygranego ciekawe kto to jest. Szedł w naszą stronę uśmiechnięty chłopak czyżby to o wygrał.
-Cześć szefie- powiedział chłopak
-Cześć jak tam- odpowiedział organizator
-Już myślałem że wygram a tu w ostatniej chwili Nathan mnie wyprzedził
Dalszej części rozmowy nie słuchałam tylko chciałam znaleźć Nathana.Zauważyłam go stojącego przy jakiejś grupie chłopaków i dziewczyn kiedy się odwrócił zobaczył mnie jak kieruje się w jego stronę uśmiechnął się gdy byłam już przy nim objął mnie w pasie
-To jest Jess
-Hej wszystkim- powiedziałam,usłyszałam tylko ciche "hej" od niektórych, jedna dziewczyna nawet mnie spiorunowała wzorkiem.Zmierzyła mnie wzrokiem a potem się zaśmiała pewnie przez to że mam pełno plastrów na ciele.Chłopak pożegnał się z przyjaciółmi i skierowaliśmy się w stronę motoru, cały czas nic do mnie nie mówił. To było trochę dziwne, podał mik kask a ja powiedziałam ciche dzięki.
~* pół godziny później*~
Siedzimy już tu cholerne 15 minut a ten ani słowa ze mną nie zamienił.
-Wiesz co ja chyba tu niepotrzebnie przyszłam, pójdę już- mówiąc to wstałam i kierowałam się do drzwi
-Czekaj, zostań chciałaś pogadać
-Po co mam zostać jak ty przez te 15 minut nie popatrzyłeś się na mnie nic nie powiedziałeś jakby cię nie było
-Analizowałem wszystko co stało się na wyścigu, a teraz już będę słuchać, usiądź na kanapie zrobię gorącą czekoladę z piankami
Chłopak skierował się do kuchni a ja siedziałam bezczynnie patrząc się w jeden punkt o niczym nie myślałam tak jakbym się wyłączyła z życia, nie wiem co się stało. Po jakiś 7 minutach stał przede mną kubek z gorącą cieczą.
-To o czym chciałaś pogadać- zapytał chłopak
-Widzisz to- wskazałam na moją twarz- zrobił mi to ojciec chciał uderzyć matkę ja stanęłam między nimi i dostałam- mówiąc to zaczęłam płakać.Nathan tylko usiadł obok, wziął mnie do siebie na kolana i mnie przytulił
________________________________________________________________________________________________________________-
Taki nietypowy rozdział były 2 komentarze więc rozdział jest wcześniej ;)
Jeżeli to przeczytałeś/łaś zostaw po sobie komentarz ja o wiele was nie proszę. Dziękuje za te dwa komentarze było mi cholernie miło zobaczyć że ktoś to skomentował, pamiętajcie szybkość dodania kolejnego rozdziału zależy tylko od was. Jeśli chcecie aby kolejny rozdział pojawił się szybciej pod tym rozdziałem maja być 3 komentarze a jak nie to widzimy się za tydzien
Życzę wam udanego sylwestra i szczęśliwego nowego roku aby rok 2015 był jeszcze lepszy niż rok 2014
Wika


