" Wiodłam spokojne życie dopóki mój tata nie zaczął zdradzać mamy,rodzice od tamtej pory non stop się kłócili. Może teraz by mnie już tu nie było. Jechaliśmy kiedyś autem rodzice jak zawsze się kłócili. Tata zaczął szarpać za kierownice mama próbowała go odgonić ale na marne szły jej próby. Zjechaliśmy w bok na drogę do rzeki ja skuliłam się w kłębek i modliłam się prosiłam o to by przeżyć. W ostatniej chwili mama wyhamowała. Rodzice uspokoili się dalej droga minęła bez kłótni . Po tygodniu tata spakował swoje rzeczy, ja próbowałam go zatrzymać stanęłam przy drzwiach za żadne skarby nie chciałam mu pozwolić wyjść na marne poszły moje starania delikatnie mnie odsunął i wyszedł . Zostałam tylko ja i mama"
Teraz już inna Jessika ale jakby ta sama tylko z jedną raną która nie chcę się zagoić, gdy już prawie zapomniałam o tym zdarzeniu o ojcu o tym że istnieje on znowu wchodził ze swoimi buciorami do mojego życia. Pytacie mnie czy nienawidzę ojca może tak za to co zrobił, że odszedł ale z drugiej strony jednak to mój ojciec .Z zamysłu wyrwał mnie dźwięk mojego telefonu. Spojrzałam na ekran i uśmiechnęłam się była to moja przyjaciółka Vanessa wszyscy wołali na nią Van nawet ja też
Odbiorca: Jessika
Nadawca : Vanessa
Treść: Kochana musimy się spotkać w naszej ulubionej kawiarni tam na rogu
PS ja już czekam
Odbiorca: Vanessa
Nadawca: Jessika
Treść: Ok będę za 10 minut
Wygramoliłam się z łóżka, zarzuciłam tylko kapę i podbiegłam do szafy. Trochę tak dumałam co ubrać nagle mnie coś oświeciło. Założyłam krótkie spodenki ponieważ jest lato i jest bardzo gorąco do tego i czarną bokserkę z napisem no hope no dope a do tego Air Maxy. Zbiegłam na dół do kuchni po schodach. O mały włos co nie spadłam, zostawiłam mamie karteczkę " Wyszłam z domu wrócę na kolację twoja kochana córka Jess" wzięłam jeszcze jabłko na szybko i wyszłam z domu . Po 5 minutach byłam na miejscu .Zobaczyłam przez szybę że Van czeka, gdy weszłam do środka Van do mnie przybiegła i zamknęła mnie w swoim żelaznym uścisku. Podeszłyśmy do stolika przy którym wcześniej siedziała dziewczyna. Zajęłyśmy miejsca naprzeciwko siebie , po chwili poszedł do nas kelner.
-Hej jestem Harry Styles i obsłużę was dzisiaj, to co piękne dziewczynki sobie życzą?
-Hej ja jestem Vanessa ludzie mówią do mnie Van ja poproszę herbatę mrożoną i ptysia
-Hej miło mi cię poznać ja jestem Jessika i mówią do mnie Jess ja poproszę wodę z cytryną i miętą
- To wszystko- loczek ruszył śmiesznie brwiami
- Tak odpowiedziałyśmy razem z Van jakbyśmy były zsynchronizowane
Nim zdążyłam zauważyć kelnera już przy naszym stoliku nie było.
-Ale on przystojny-powiedziała Van
- Może być -dziewczyna przyłożyła mi rękę do czoła
- Co ty robisz-oburzyłam się
-Sprawdzam czy nie masz gorączki, takie ładne ciacho a ty " może być"?!!!!!!!!
-Nie,nie mam gorączki.Przecież mówiłam że podoba mi się Zayn ten od motorów
Van już kilkakrotnie próbowała mi go wybić z głowy ale jej się nie udało. Nagle pojawił się kelner nie wiem skąd nie wiem jak ,
- Czyżby mówicie o mnie ?-znów poruszył tak śmiesznie brwiami
-Nie -odpowiedziała Van
Wszyscy przy naszym stoliku zaczęli się śmiać.Gdy ogarneliśmy się to Harry przemówił
-Oto wasze zamówienia-postawił przede mną wodę a przed Van herbatę i ptysia
- Dziękujemy
A Harry po tych słowach opuściła nasz stolik. Przez cały dzień rozmawiałyśmy o jakiś tam drobnostkach. W pewnym momencie podszedł do nas znowu ten kelner.
-Hej ślicznotki niestety zamykamy
Opuściłyśmy lokal.Odprowadziłam Van do domu i poszłam na bardzo długi spacer po Londynie. Chyba cały Londyn przeszłam. Gdy wróciłam do domu wszyscy już spali,popatrzyłam na zegarek przeraziłam się była już północ. Poszłam na górę do pokoju, ubrałam różową piżamę i odpłynęłam w krainę Morfeusza
________________________________________________________________________________________________
Hej wszystkim postanowiłam założyć bloga i sprawdzić się będzię to blog o Harrym i Zaynie z 1D
Jak wam sie podobało czekam na wasze opinie.Również w komentarzach możecie pisac jak wyobrażacie sobie kolejny rozdział
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz